Wycieczka - Zamość 2018 :)

Wycieczka - Zamość 2018 :) Drukuj
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 19 czerwca 2018 11:31

Zamosc 2018 015W dniach 15-17 czerwca, jak co roku, ruszyliśmy w kolejną naszą integracyjną wyprawę. Tym razem za cel obraliśmy sobie Roztocze. To przepiękna kraina geograficzna, która łączy Wyżynę Lubelską z Podolem.

Przebiega z północnego zachodu, od Kraśnika, na południowy wschód aż do Lwowa. Teren piękny, ale też ogromny. My wybraliśmy sobie jedynie jego fragment, zwiedzając Zamość, Krasnobród, Szczebrzeszyn, Zwierzyniec. Mieliśmy okazję doświadczyć wyjątkowego klimatu i atmosfery tych miejsc. Gęste lasy, rzadka, często też stara zabudowa, cisza i kontakt z naturą tego doświadczaliśmy chwilowo zamieniając miejsce zamieszkania na Krasnobród. W pięknych domkach ugościł nas Pensjonat Pszczeliniec. W pierwszym dniu naszej wyprawy, po długiej podróży i chwili regeneracji, ruszyliśmy na wieczorne zwiedzanie Zamościa. Samodzielnie mieliśmy okazje zajrzeć w jego zakamarki, o których więcej dowiedzieliśmy się w drugim dniu z ust Pana Przewodnika. Jasne stało się skąd pochodzi nazwa miasta i kogo pomnik zajmuje honorowe miejsce. Przechadzając się po Rynku usłyszeliśmy historie otaczających go kamienic oraz mieliśmy okazje pospinać się do licznych schodach XVI wiecznego Ratusza. Szczególny entuzjazm wzbudziła wizyta w Arsenale, obecnie Muzeum Oręża, w którym braliśmy udział m.in. w pokazie armat.  Kierownik naszej wycieczki dostąpił zaszczytu załadowania i odpalenia armaty, co zostało potwierdzone nadaniem mu tytułu Puszkarza. Grzmotnęło mocno, ale co to dla nas? Podskoczyliśmy i w dobrych humorach ruszyliśmy dalej w kierunku Zwierzyńca. Po drodze nie mogliśmy zapomnieć o odrobinie przyjemności dla ciała, zwłaszcza, że nasze brzuchy zaczęły wygrywać gniewne melodie. Pysznym obiadem ugościli nas w Zajeździe Kalinka.  
W drodze do Zwierzyńca z okiem autobusu podziwialiśmy Zagrodę Guciów, niewielki skansen, w którym można się przenieś do minionych czasów. Kiedy dotarliśmy na miejsce udaliśmy się do Kościoła na wodzie. Oglądaliśmy również zabudowania Ordynacji Zamojskiej oraz pobliski browar ordynacki z przełomu XVIII/XIX. Spacerując  przeszliśmy jedną z tras turystycznych Roztoczańskiego Parku Narodowego. Następnie udaliśmy się do Szczebrzeszyna na spotkanie ze słynnym chrząszczem. Wieczorem z pomocą naszych dzielnych drwali rozpaliliśmy ognisko, zasiedliśmy do pieczenia kiełbasek i wspólnego śpiewania przy ognisku. Powstały też piękne roztoczańskie kolorowanki, a bajkowy klimat zapewniały unoszące się bańki, niektórym udało się nawet znaleźć się w ich środku. Śpiewaliśmy, graliśmy, tańcowaliśmy w blasku ogniska, znacznie przekraczając tradycyjne godziny udawania się na zasłużony odpoczynek. Następnego dnia, nieco niewyspani ale w radosnych humorach udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Krasnobrodzkiej, zwanym "Małą Częstochową". Tam uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Żałując, że nasza wyprawa dobiega końca wyruszyliśmy w drogę powrotną, którą przerwaliśmy odwiedzając jeszcze Łańcut. Niektórzy z nas zwiedzali zamek, a niektórzy rozkoszowali się pięknymi widokami przy zamkowych ogrodów. W dobrych humorach i szczęśliwie wróciliśmy do domu, za co ogromne dzięki Panu Tomkowi, który po raz kolejny okazał się wielkim mistrzem kierownicy. Już w czasie drogi powrotnej zaczęliśmy planować kolejną naszą wspólną podróż.

Gdzie tym razem? ? czekamy na propozycje.
Dziękujemy wszystkim naszym wspaniałym podróżnikom. Jesteście niesamowici. Każdy wkłada  kawałek siebie i dzięki temu wychodzi nam coś niezwykłego. Do zobaczenia za rok!!!

Maria Jakubiec
Magdalena Mrowiec
Anna Szczepaniak
Piotr Kufel