W naszej kuchni

W naszej kuchni Drukuj
Wpisany przez Anna Basiura   
środa, 07 maja 2014 00:00

w kuchni min  Są tacy, którzy celebrują jedzenie i tacy, którzy celebrują gotowanie. W naszym gronie znajdziecie jednych i drugich, z tym że w jedzeniu nie mamy sobie równych, a w gotowaniu ćwiczymy swoje rzemiosło.

  W ostatnim czasie robimy to z jeszcze większą pasją i zaangażowaniem, gdyż dostaliśmy do dyspozycji kuchnie z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory pichciliśmy po trochu w sali lekcyjnej, a po trochu w kuchni ogólnodostępnej. Taka kuchnia to nie byle co. Stopniowo sami ją urządzamy. Już dokonaliśmy pierwszych zakupów przypraw, ziół, a także akcesoriów kuchennych. Niektórzy przygotowali w niej codzienne śniadanie. To tu powstały świąteczne baby i babeczki. Ugotowaliśmy wielkanocny żurek , a zerówkowicze przygotowali także kolorowe galaretki. Wszystkie te potrawy królowały na wielkanocnym stole. To ta kuchnia stanowiła zaplecze do przygotowania naszego wielkanocnego śniadania. Wspólnie z naszymi przyjaciółmi z Zespołu Szkół Budowlano- Drzewnych kroiliśmy wędliny, jajka, podgrzewaliśmy kiełbasy do żurku i itd. Wspólna kuchnia to wspólne obowiązki. Jeszcze bardziej musimy dbać o porządek w niej. Zmywamy naczynia i sztućce, przecieramy półki i blaty, podlewamy zioła. Pilnujemy by każdy przedmiot był odkładany na swoje miejsce. Jak w prawdziwej kuchni, tak i w tej naszej, szkolnej nie brakuje miksera, blendera, piekarnika, pieca, zmywarki czy lodówki. Uczymy sie także z nich korzystać w sposób bezpieczny. Praca nauką, więc i w kuchni segregujemy śmieci, a niektóre rzeczy wykorzystujemy do innych zajęć. Tak np z pudełek po jajkach powstały wielkanocne kwiaty i pisklaki na wielkanocne drzewo, a z butelek po wodzie doniczki na rzeżuchę.
Uwierzcie nam, że samodzielnie ugotowane mleko z płatkami smakuje lepiej niż do tej pory bo jest po prostu nasze. Jedno pomieszczenie, tak powszechne i wszystkim znane - kuchnia - a tyle możliwości, frajdy i cichaczem przemyconej nauki.

Oligofrenopedagog Anna Basiura